Samoleczenie metodą B.S.M – zdrowie w Twoich rękach (1)

Moje doświadczenia

Wczesne lata dziewięćdziesiąte. Każda jesień i wiosna stoją pod znakiem anginy, grypy i zapalenia oskrzeli, które przechodzę ciężko razem z siostrą. Obie chodzimy w tym czasie do podstawówki. W pewnym momencie niekompetentna lekarka zapisuje antybiotyki, które sprawiają, że ląduję w szpitalu chora na zapalenie płuc. Spędzam na oddziale niemalże miesiąc, z dala od rodziców, z dala od domu i jest to dla mnie – wrażliwego, ośmioletniego dziecka – przykre i trudne przeżycie. Codziennie rano przychodzi do mnie pielęgniarka i wstrzykuje w wenflon na mojej ręce lodowatą zawartość trzech strzykawek.

 

Nie rozumiem zbyt dobrze, co się dzieje. Wiem tylko, że mama okazała się bezsilna w walce z moją chorobą, musiała na bardzo długi czas powierzyć mnie obcym ludziom, żeby mnie wyleczyli. Ludzie ci nie sprawiali wrażenia szczęśliwych z tego powodu, traktowali mnie jak zło konieczne. Pobyt w szpitalu był dla mnie jak wyprawa do innego świata, ale los tak pokierował moim życiem, że na szczęście już nigdy potem nie musiałam tego miejsca odwiedzać.

ręka

 

W pewnym momencie mama zaczęła leczyć nas innym sposobem – przykładaniem rąk. Za pomocą centymetra krawieckiego coś wymierzała, a potem kładła ręce na naszych głowach i trzymała je tak przez około pół godziny. Pamiętam, że musiałam wtedy zdejmować okulary i wszystkie inne metalowe przedmioty, a mama i ja nie mogłyśmy się ze sobą stykać.

Skończyły się wyprawy do lekarza, skończyło się branie antybiotyków. Jedynym dodatkowym lekarstwem był syrop z cebuli i wąchanie startej, co miało pomóc na katar.

cebula

Jako małe dzieci niezbyt lubiłyśmy to „trzymanie rąk”, ale fakt faktem, że choroby mijały niepostrzeżenie. Byłyśmy jednak za małe, by zrozumieć, z czym tak naprawdę mamy do czynienia i gdy skończył się okres dziecięcego chorowania, tajemnicza metoda poszła w zapomnienie na prawie dwie dekady. Jej miejsce ponownie zajęły tabletki, antybiotyki i wszelkie inne cuda obecne w aptekach.

 

W kwietniu 2014 roku, gdy dopadła mnie po raz kolejny alergia na pyłki i stanęłam przed koniecznością codziennego łykania leków przeciwalergicznych coś się we mnie przebudziło. Przypomniałam sobie te magiczne słowa: bioemanacyjne sprzężenie z mózgiem, w skrócie B.S.M.

 

Zamówiłam najnowsze wydanie książki z postanowieniem, że poradzę sobie z alergią bez pomocy nawet jednej tabletki. I tak się stało. Dwa razy dziennie przykładałam ręce w pozycji V i po niecałym tygodniu objawy uczulenia zmniejszyły się o około 50 %. A potem, nie wiedzieć kiedy, wszystko ustąpiło.

 

W każdej wolnej chwili wertowałam książkę, aż nauczyłam się jej prawie na pamięć. Początkowo robiłam błędy w układaniu rąk, ale ciągłe oglądanie dołączonej płytki z nagraniami Piotra Lewandowskiego (który pokazuje, jak prawidłowo układa się ręce w poszczególnych pozycjach) oraz wytrwałość granicząca z obsesją sprawiły, że teraz jestem w stanie w większości pozycji ułożyć ręce bez wymierzania.

8

Obecnie stosuję metodę BSM (pozycja VIII) do leczenia bardzo dużej wady wzroku i zmian zwyrodnieniowch na siatkówce (widać już postępy potwierdzone przez lekarza okulistę), na problemy z zaśnięciem (pozycja I) oraz na bóle miesiączkowe (pozycja V). Od kwietnia 2014 roku nie zażyłam ani jednej tabletki, nawet przeciwbólowej. Mimo niekiedy dramatycznych sytuacji, jak konieczność wstawania w środku nocy i przykładania rąk w celu pozbycia się uporczywego bólu, jestem bardzo zadowolona z efektów działania tej metody i nie zamierzam powrócić do leczenia farmakologicznego, o ile nie będzie to bezwzględnie konieczne.

 

af

Muszę zwrócić uwagę na pewien fakt – metoda B.S.M i lek przeciwbólowy w inny sposób likwidują ból. Tabletka niejako przykrywa go, maskuje, ale da się wyczuć, że on wciąż tam jest, jego przyczyny nie zostały zwalczone. Natomiast BSM powoduje, że ból w naturalny, bardzo subtelny i delikatny sposób znika bez śladu. I często już nie wraca.

Autor artykułu : Anna Król

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>